Lekkie fale na włosach długich i średnich sprawiają, że wyglądamy nie tylko seksownie, ale i nasz wizerunek nabiera plażowego charakteru. Najbardziej pożądane przez kobiety fale na włosach noszą według mnie modelki Vicotria’s Secret zwane przeze mnie „Viktorynkami”. O ile można dyskutować na temat stylu ich pokazów mody, to jednak faktem niezaprzeczalnym jest to, że ich włosy są zawsze zmysłowe, pełne życia i objętości. Jak wiadomo większość modelek Victoria’s ma doczepiane sztuczne pasma włosów, mimo to ich fryzury wyglądają iście Hollywoodzko. Wszystko za sprawą odpowiedniej stylizacji włosów.
Victorynki mają być przede wszystkim witalne i dziewczęce – tego się oczekuje od ich wizerunku, bo takimi chcę oglądać je kobiety i mężczyźni na całym świecie. Włosy tworzą clou tego wyglądu. Plażowe i seksowne fale a’la rasowa Victorynka można osiągnąć na kilka sposobów. Efekt końcowy zależy od metody stylizacji włosów oraz ich rodzaju. Włosy proste, kręcone lub falowane z natury, inaczej poddają się wszelkim zabiegom fryzjerskim. Dlatego tak ważny jest dobór odpowiedniego środka do ich stylizacji.
Oto kilka sprawdzonych tirków na uzyskanie fryzury plażowej bez użycia przyrządów termicznych:
1. Sól morska
Jeśli Twoje włosy są z natury kręcone lub falowane, wystarczy tak naprawdę jeden kosmetyk do ich stylizacji, by wydobyć z włosów naturalną fakturę. Mowa o spreju do włosów bazującym na soli morskiej. Efekt to włosy pełne objętości z luźnymi, dużymi falami. Wybierając ten sposób stylizacji nie musimy już używać dodatkowych przyrządów fryzjerskich, co jest dość znacznym ułatwieniem. Najlepiej aplikować sól morską na włosy świeżo umyte i nawilżone odpowiednią porcją odżywki do włosów. Włosy spryskujemy pasmo za pasmem ugniatając je jakbyśmy aplikowały zwykłą piankę. Soli morskiej do włosów możesz używać też na sucho – poprawiając skręt swoich fal. Dobrej jakości woda z solą nie obciąża i nie wysusza włosów. Szukaj wody morskiej z dodatkami kondycjonującymi włosy, jak olejki, hydrolaty i nawilżacze. Sól morska do włosów sprawdzi się u tych Pań, które natura obdarzyła kędziorkami. Włosy proste nie poddają się z reguły temu typowi stylizacji. Jeśli pragniesz dodać włosom dodatkowej porcji światła możesz potraktować kilka ich pasm ulubionym woskiem, serum, lub żelem nabłyszczającym Rób to delikatnie, by nie zepsuć fryzury.
2. Ślimaczki na głowie
Włosy proste lub z tendencją do falowania wystarczy umyć wieczorem i gdy podeschną wetrzeć w nie ulubiony kosmetyk do stylizacji loków. Może to być pianka do włosów lub żel modelujący. Włosy dzielmy na kilka części i każda z nich skręcamy wokół własnej osi. Tak zakręcone ślimaczki upinamy tuż przy skórze głowy. Mniej takich ślimaczków, to delikatniejsze fale, więcej da bardziej wyraźny efekt. Jeśli nie umiesz spać w tego typu upięciach, możesz wykonać stylizację tą metoda na szybko. Po umyciu włosów, ich podsuszeniu i wtarciu kremu do stylizacji, zrób kilka ślimaczków na głowie (ja preferuję dwa lub trzy, bo wówczas osiągam luźny skręt). Dobra pasta do stylizacji włosów to tutaj podstawa. Pozwoli to osiągnąć wymarzone fale w czasie o wiele krótszym. Po pół godzinie do godziny, rozpuść włosy i przeczesz palcami – fale powinny być gotowe.
3. Warkocze
Umytym wieczorem włosom pozwalamy wyschnąć naturalnie. Gdy będą tylko lekko wilgotne zapleć jednego lub kilka warkoczyków. Ja preferuję jeden warkocz wplatany, dzięki czemu mam potem grube fale. Przy większej ilości warkoczy możemy otrzymać efekt a’la mała dziewczynka, co nie każdy lubi. Jeśli włosy będą się puszyć potraktuj je woskiem lub żelem do włosów. Warkoczyki polecam włosom niezdefiniowanym, a także prostym.
4. Koczek
Włosy umyte wieczorem zbieramy na czubku głowy w postaci koczka, który niedbale zbieramy grubą frotką. Im bardziej wilgotne włosy zbierzesz, tym większy skręt uzyskasz. Rano wystarczy porcja pianki do włosów lub żelu modelującego i fale w stylu artystycznego nieładu trzymają się cały dzień. Przyznam, że sama bardzo często stosuję tą metodę, bo wygodnie się śpi w tego typu fryzurze.
5. Papiloty lub wałki
Jeśli lubisz szybkie efekty polecam nakręcenie włosów na papiloty lub wałki. Włosy powinny być tylko lekko wilgotne, potraktowane wcześniej wybranym środkiem do stylizacji loków. Jeśli zależy Ci na odbiciu włosów od nasady – nakręć wałki tuż przy skórze głowy. Jeśli z kolei interesuje Cię luźny skręt od wysokości ucha – w tym miejscu zacznij nakręcać papiloty. Ten rodzaj stylizacji polecam Paniom, które mają włosy kręcone lub falowane z natury. Papiloty bez użycia ciepła, trzymane dość krótko, dadzą raczej efekt objętości oraz lekkich fal. Dla włosów prostych może to być za mało i będą potrzebować podsuszenia suszarką, by nabrać odpowiedniego kształtu. Jeśli jednak Twoje włosy mają naturalną tendencje do kręcenia, powinnaś być zadowolona. Im dłużej będziesz trzymała wałki na głowie, tym lepszy skręt osiągniesz, nawet na włosach zupełnie prostych. Jeśli masz dużo czasu i nie chcesz niszczyć włosów suszarką możesz nosić wałki nawet kilka godzin.
Zasady uzyskiwania seksownych fal z plaży można zawrzeć w dwóch punktach: im mniej użyjesz środków do stylizacji, tym bardziej naturalny efekt osiągniesz. Pamiętaj też, by po osiągnięciu pożądanego skrętu nie rozczesywać włosów szczotką. Najlepiej przeczesać włosy palcami lub grzebieniem z szeroko rozstawionymi zębami. Całość możesz, ale nie musisz utrwalić lakierem, dzięki czemu fryzura utrzyma się dłużej.
O metodach uzyskiwania seksownych fal plażowych przy pomocy urządzeń emitujących ciepło w następnym artykule!












