Odżywka John Masters Organics Cytrus i Gorzka Pomarańcza

Odżywka do włosów John Masters Organics należy do serii luksusowych kosmetyków organicznych. Ta amerykańska firma, jako jedna z niewielu, posiada certyfikat ekologiczny, który gwarantuje naturalny i pozbawiony szkodliwych składników skład swych produktów.


Odżywka John Masters Organics

Rozdaliśmy naszym koleżankom komplety kosmetyków JMO z prośbą o ich przetestowanie. Prosiliśmy, by obiektywnie oceniły ich zalety jak i wady. Kosmetyki zostały ocenione w 7 kategoriach:

  1. Opakowanie
  2. Zapach i konsystencja
  3. Wydajność
  4. Działanie
  5. Zalety
  6. Wady
  7. Ocena ogólna w skali od 1 do 5

 

Włosy po zastosowaniu odżywki John Masters

Małgorzata (30l.), na co dzień pracuje w firmie reklamowej i często spotyka się z klientami, dlatego o włosy dba wyjątkowo starannie.
Włosy mieszane – delikatne, uwrażliwione na końcach, z tendencją do przesuszania od połowy długości. Włosy puszą się i dlatego nie są do końca proste, mają tendencję do lekkiego falowania.

Jej włosy potrzebują głównie nawilżenia, odbicia od nasady oraz ujarzmienia puszenia. Zna większość profesjonalnych marek do włosów. Najbardziej lubi kosmetyki: Kerastase, Joico i Wella.
O swoich włosach mówi tak:

  • Długość: długie
  • Farbowane: tak
  • Rodzaj włosów: uwrażliwione i cienkie, ale jest ich dużo, proste, z tendencją do lekkiego falowania,
  • Problemy z włosami: lubią się puszyć, skalp się przetłuszcza, reszta włosów przesusza się, okresowo wypadają, wrażliwa skóra głowy.

Małgosia dostała do przetestowania zestaw kosmetyków organicznych John Masters Organics. W skład zestawu wchodzą:

W tej recenzji opisze Wam co sądzi na temat odżywki John Masters Citrus i Neroli do kupienia w sklepie eStyl.pl

1. Opakowanie odżywki John Masters Organics Citrus & Neroli Detangler jest podobnie jak opakowanie szamponu, bardzo poręczne. Zgrabna i wysoka butelka dobrze leży w dłoni, zajmując mało miejsca w łazience. Dobrze, że plastikowe opakowanie odżywki jest przezroczyste. Dzięki temu możemy zobaczyć w jakim tempie kosmetyk ubywa i ile dozujemy go co mycie włosów. Ja zawsze zwracam na to uwagę – ot, taki mój drobny fetysz…

Odżywka John Masters Organics2. Konsystencja odżywki jest kremowa, lekka. Czuć też w niej pewną oleistość. Wystarczy wstrząsnąć, by kosmetyk bardzo ładnie wydobywał się z butelki. Zamknięcie typu push jest funkcjonalne. Kosmetyk nie zbiera się w wąskim ujściu, co się czasami zdarza, gdy konsystencja jest zbyt gęsta. Zakrętkę można też odkręcić, gdy ktoś woli używać kosmetyk klasycznie.

Zgodnie z nazwą, odżywka John Masters Cytrus & Gorzka Pomarańcza ma delikatny zapach pomarańczy. Nie ma w nim jednak grama sztuczności.

Czuć prawdziwą, soczystą, ciut gorzką pomarańczę, przed chwilą obraną ze skórki.

Dlatego, że jest to zapach naturalny, nie jest on tak nachalny, jak w kosmetykach udających tylko cytrusy. Na drugim planie wyczuwam coś leśnego, ostrego oraz woń pieczonego ciasta. Dodam, że na punkcie zapachu pomarańczy mam lekkiego bzika. Uwielbiam kosmetyki o tej nucie zapachowej. Dlatego uwierzcie mi – różnica w zapachu pomarańczy w dwóch różnych kosmetykach potrafi być kolosalna. Mimo, że za każdym razem producenci obiecują niepowtarzalne wrażenia zmysłowe, często obiecana pomarańcza trąci sztucznością.

Zapach odżywki John Masters Citrus & Neroli Detangler nie męczy. Mnie wyjątkowo relaksuje i podoba mi się o wiele bardziej niż zapach szamponu. Może dlatego, że jako dziecko lat 80-tych mam oczywiste skojarzenia zapachu pomarańczy ze świętami, luksusem i czymś wyjątkowym.

3. Wydajność kosmetyku jest całkiem niezła. Odżywki używam ponad miesiąc i zużyłam 1/3 opakowania przy niemal codziennym dozowaniu.

Odżywka John Masters Organics4. Działanie. Ostatnio jest wielki boom na kosmetyki pozbawione szkodliwych parabenów, silikonów i SLS-ów. Postanowiłam i ja coś zmienić w swojej pielęgnacji włosów, które niestety bywają kapryśne. Stąd pomysł na kosmetyki naturalne John Masters Organics. Jako maniaczka kosmetyków do włosów przetestowałam w swym życiu większość profesjonalnych kosmetyków do ich pielęgnacji i mam pewne rozeznanie w temacie. Z ciekawością więc podeszłam do serii naturalnej Mastersa.

Mam włosy delikatne z natury – nie chciałam więc odżywki, która zbytnio obciążyłaby moje włosy. Tym bardziej, że w planach miałam używanie jej w duecie z szamponem do włosów suchych Wieczorny Pierwiosnek. Na moich włosach ten zestaw sprawdził się wyjątkowo udanie. Odżywki używam na dwa sposoby – ze spłukiwaniem i bez spłukiwania (bo dzięki delikatnej formule można ją aplikować także w ten sposób).

Włosy są po niej nieziemsko miękkie, ale nie typu „puch”, czy włosy dziecka. Całe szczęście, bo takiego efektu nie znoszę u dorosłych osobników. Włosy są sypkie, a w dotyku przypominają atłas albo jedwab – śliski, lejący się. Z dnia na dzień stają się bardziej mięsiste. Nawet mój mąż zauważył różnicę. Odżywka użyta bez spłukiwania absolutnie nie obciąża moich włosów. Oczywiście użyta z umiarem, jak każdy kosmetyk tego typu. Robię tak, gdy nie mam czasu na zmywanie jej z włosów. Najczęściej jednak, czyli co dzień, używam odżywki jako kosmetyku wykończeniowego. Nawet wówczas, gdy wcześniej używam jakiejś odżywki ze spłukiwaniem. Moje włosy mają tendencję do puszenia, odstawania, jakby żyły swoim życiem. Jednak wystarczy, że wetrę trochę odżywki w podsuszone włosy i żaden włosek nie odstaje. Podoba mi się jej uniwersalność i to, że mogę jej używać na tyle sposobów.

Skład odżywki John Masters Citrus & Neroli Detangler jest według mnie rewelacyjny – na pierwszym planie humektanty: nawilżający aloes i pogrubiający włos pantenol. Zaraz potem odżywcze proteiny sojowe i pogrubiający włos olejek jojoba. Następnie olejek kokosowy i nawilżająca włosy gliceryna. Dużo olejków roślinnych i wyciągów z ziół. Samo dobro. Mam nadzieję, że sukcesywnie używana poprawi na stałe wygląd moich włosów. I to nie przy pomocy wizualnych polepszaczy, ale naturalnych esencji.

Kosmetyk zdobył nagrodę Twojego Stylu. Mimo, że bardzo sceptycznie podchodzę do tego typu reklamy, w tym wypadku uważam, że naprawdę zasługuje na to wyróżnienie. Tak jak i ja, delikatne, przesuszone na końcach włosy, ma większość Polek. Być może dlatego właśnie, kosmetyk ten podoba się tak bardzo.

Dla mnie, jest to jedna z lepszych odżywek jakich do tej pory używałam, a było tego naprawdę dużo. Świadomość, że robię dla włosów coś dobrego, fundując im coś na kształt SPA sprawia, że jest to dobra inwestycja. Krótko mówiąc wielkie WOW!

5. Zalety: naturalny skład, ujarzmienie puszenia, wygładzenie włosów bez efektu obciążenia, wielorakość zastosowań.

6. Wady: wybaczam nawet cenę, bo jest to kosmetyk, który zagości u mnie na stałe

7. Ocena ogólna: 5 i to bardzo mocne!

2 odpowiedzi na “Odżywka John Masters Organics Cytrus i Gorzka Pomarańcza”

  1. Karolina pisze:

    Witam wszystkich, studiuje na kierunku kosmetologia i ostatnio zainteresowałam się składem tego produktu. Z wiedzy jaką posiadam z dziedziny chemii kosmetycznej muszę przyznać, że produkt ten jest rewelacyjny i naprawdę warto go stosować.

  2. ewlinka24 pisze:

    Bardzo fajny pomysł z recenzjami. naprawde pomagaja przy wyborze. normalnie czuje sie zapach odżywki 😉 już wiem co bede chciała na urodziny. fajnie, dzieki i czekam na wiecej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *